Rezerwacja 22 839 23 65

Serdecznie zapraszamy na wyjątkowe pokazy Slajdów z Podróży w kinie Wisła.

program dostępny jest na stronie http://www.kino.waw.pl


cena biletów wynosi 18 zł

17.03.2019
GODZINA 12:30
Mozaika latynoamerykańska. Boliwia, Peru, Ekwador, Bartek Rubik

Religia w Ameryce Łacińskiej to sfera życia, która przybysza z Europy już przy pierwszym kontakcie fascynuje i zaskakuje synkretyzmem – chrześcijaństwo przywiezione przez kolonizatorów przeplata się tu z wierzeniami rdzennej ludności oraz animistycznymi rytuałami z Czarnej Afryki. Podczas pokazu Bartek Rubik zaprezentuję wybrane święta, rytuały i wierzenia, których był świadkiem podczas swoich podróży.
W Boliwii weźmiemy udział w festiwalu Tinku, podczas którego w osobliwy sposób składa się ofiarę dla Pachamamy (Matki Ziemii). W La Paz odwiedzimy targ czarowników, a w Potosi zagłębimy się w czeluści kopalni srebra. W Peru wyruszymy na trekking w odludnych górach Cordillera Huayhuash, odbędziemy także pielgrzymkę Senor de Qolloriti podczas której mieszkańcy oddają cześć apus - duchom gór zamieszkującym wysokie lodowce. W Ekwadorze weźmiemy udział w szalonej fieście Mama Negra. Na koniec, w brazylijskim Salvador de Bahia przyjrzymy się mistycznym ceremoniom candomble. 

Bartek Rubik – z zamiłowania fotograf dokumentujący zwyczaje i tradycje mieszkańców w różnych zakątkach świata. Tematem jego fotoreportaży są przede wszystkim ceremonie, rytuały oraz festiwale religijne i kulturowe. Najchętniej wraca do Peru, Boliwii, Indii oraz Etiopii.

24.03.2019
GODZINA 12:30
Wyspy Kanaryjskie - poza utartym szlakiem, Przemek Pawłucki

Listopad. Kolorowa jesień jest już wspomnieniem. Drzewa wyłysiały, dzień coraz krótszy, deszcz, mgła, robi się coraz chłodniej…
Grudzień. Festiwal slajdów podróżniczych tylko na chwilę pozwolił oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w kolorowy świat, poruszył w głowie podróżniczą strunę. Boże Narodzenie – rodzinne ciepło rozjaśnia mrok panujący za oknem…
Styczeń. Śnieg, deszcz, ulice i chodniki pełne pośniegowego błota. Wietrznie, zimno, nieprzyjemnie. Krótkie dni – ciało domaga się witaminy D…
Luty. Termometr za oknem od kilku dni wskazuje -26 stopni…
Dość tego! Czas poszukać słońca! Czas się zabawić! Czas „naładować akumulatory”!
Tak zrodził się projekt „WYSPY KANARYJSKIE – ROWEREM PO SŁOŃCE”
Wulkaniczny archipelag „Kanarów”, z uwagi na klimat, nazywany jest „Wyspami wiecznej wiosny” Położony na Atlantyku, 100 km od wybrzeży Maroka, należy do Hiszpanii. A więc Europa? Miejsce to często jest obiektem marzeń o niecodziennych ekskluzywnych wakacjach. Archipelag składa się z siedmiu głównych wysp oraz kilku mniejszych. Pomimo, że leżą one blisko siebie są zaskakująco różne. Każda piękna na swój sposób, urokliwa i niepowtarzalna.
Odwiedzimy trzy z nich:
TENERYFĘ, gdzie zabawimy się na… pogrzebie, wmieszamy się w karnawałowy kolorowy orszak, zdobędziemy masyw wulkaniczny Teide, który jest królem Wysp Kanaryjskich i ma najwyższy szczyt Hiszpanii, odwiedzimy słynny Loro Parque, popłyniemy do klifów los Gigantes i zobaczymy jeszcze kilka innych ciekawych miejsc.
LANZAROTE, gdzie wyruszymy śladami twórczości Cesara Menrique, genialnego architekta, artysty i projektanta krajobrazu, dzięki któremu wyspa stała się prawdziwym dziełem sztuki, zobaczymy Góry Ognia - jedną z najbardziej efektownych scenerii wulkanicznych na świecie, oraz inne zadziwiające wytwory natury.
FUERTEVENTURĘ - wyspę w której nie sposób się nie zakochać. Plaże dorównujące urodą tym najpiękniejszym na świecie, raj dla surferów,  wydmy, wulkany, wiatraki, niezapomniane wschody i zachody słońca…
Zapraszam w rowerową podróż po Wyspach Kanaryjskich. Z dala od komercji, z dala od hoteli, POZA UTARTYM SZLAKIEM. 

31.03.2019
GODZINA 12:30
Zimbabwe i Malawi są OK! Robert Gondek

W październiku 2013 roku Robert Gondek odwiedził Malawi. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że celem podróży były góry Mafinga i zdobycie najwyższej góry Zambii.
Jak się okazało, nie lada wyzwaniem było samo jej znalezienie. Sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy na miesiąc przed podróżą zmieniono przebieg granicy pomiędzy Zambią i Malawi i jeszcze przez wiele miesięcy trudno było uzyskać informacje o jej przebiegu i umiejscowieniu góry.
Kilkanaście dni pobytu w Malawi to również czas spędzony nad jeziorem Nyasa/Malawi w niewielkich rybackich wioseczkach i Parku Narodowym Lake Malawi oraz zdobycie najwyższego szczytu Malawi.
Kilka lat po powrocie z Malawi Robert znów wybrał się w ten rejon Afryki. Odwiedził Zimbabwe.
Tym razem zaczął od zdobycia najwyższej góry Mozambiku. Wszedł również na najwyższy punkt w Zimbabwe, a później zobaczył to, z czego słynie Zimbabwe: zwierzęta i wodospady. W Parku Narodowym Mana Pools tropił likaony i lwy, obserwował słonie przechadzające się kilka metrów dalej, a nocami od lwów dzieliła go zaledwie cienka namiotowa moskitiera. W pobliżu wodospadów Wiktorii latał helikopterem, uprawiał rafting na rzece Zambezi na jednej z najtrudniejszych tras świata i latał na linie zawieszony ponad 100 metrów nad rzeką.

Po spotkaniu zapraszamy również na stoisko, na którym będzie można nabyć książkę/album fotograficzny poświęcony Afryce autorstwa Roberta Gondka, prace fotograficzne, oryginalne koszulki oraz widokówki ze zdjęciami autora pokazu.

Robert Gondek:
Podróżnik, fotograf i miłośnik Afryki. Odwiedził 19 afrykańskich państw. Za konsekwentną realizację projektu "W drodze na najwyższe szczyty Afryki", mającego na celu zdobycie najwyższych szczytów w każdym afrykańskim kraju otrzymał wyróżnienia w kategorii WYCZYN ROKU 2016 podczas Kolosów w Gdyni, czyli największego i najbardziej prestiżowego festiwalu podróżniczego w Polsce.
Autor licznych pokazów podróżniczych nagradzanych przez publiczność i jury podczas festiwali w Łodzi, Środzie Wielkopolskiej i Poznaniu.
Swoje teksty publikował w magazynach Podróże, Poznaj Świat, NPM, czy All Inclusive.
Autor wydanej w październiku 2017 roku książki/albumu fotograficznego poświęconego Afryce: "W drodze na najwyższe szczyty Afryki".
Organizuje wyprawy na afrykański kontynent. Uczy się języka Suahili.
Strony internetowe autora pokazu:
https://szczytyafryki.pl
https://facebook.com/SzczytyAfryki
https://instagram.com/SzczytyAfryki

07.04.2019
GODZINA 12:30
Zdobyć niezdobyte czyli historia niespełnionego marzenia, Labuche Kang III (7250 m. n.p.m.), Jakub Rybicki

Na świecie wbrew pozorom zostało jeszcze trochę białych plam. A dla prawdziwego podróżnika nie ma oczywiście nic bardziej podniecającego niż taką plamę pokolorować. Innymi słowy pomalować świat, najlepiej na żółto i na niebiesko.
I oto dobry los wysypał przede mną całe pudełko kredek, oferując możliwość wejścia na drugi najwyższy niezdobyty szczyt Ziemi – Labuche Kang III (7250 m. n.p.m.). Nasz cel znajduje się w Tybecie, w bezpośrednim sąsiedztwie Cho Oyu, niedaleko granicy z Nepalem.
Jak to możliwe, że w XXI wieku są jeszcze niezdobyte tak wysokie szczyty?
Nie ma tu prostej odpowiedzi. Po pierwsze, góry te niejako “zostały” w kolejce do zdobycia – wspinacze najpierw interesowali się innymi, być może atrakcyjniejszymi sportowo, lub wręcz przeciwnie – łatwiejszymi szczytami. Nie bez znaczenia jest tu też złożona logistyka dostania się pod taki masyw. Wreszcie, góry te leżą bądź leżały na terytoriach z jakichś powodów zastrzeżonych i po prostu nie można było się do nich dostać – nie były wydawane permity, a wjazdu strzegło wojsko.
Przenieśmy się od razu do obozu C3 na 6600m., na chwilę przed atakiem szczytowym. Bo o to tak naprawdę w tej wyprawie chodziło. O bycie tam, gdzie nie było nikogo, nawet Yeti. O możliwość tego najczystszego, najprostszego osiągnięcia dostępnemu współczesnemu człowiekowi. Wejść jako pierwszy na niezdobytą górę. Bez nart, hulajnogi czy karłów plujących ogniem. Nie będąc najstarszym, najmłodszym, niewidomym lub niepełnosprawnym zdobywcą. Pierwszym Polakiem, Ruskiem czy Niemcem. Będąc zdobywcą po prostu.
Wizja tak czysta i piękna, że nie pozwala w nocy spać. To niedobrze, bo szczyt powinno atakować się w pełni sił, a sen to jak wiadomo zdrowie.
Ruszamy więc od razu gdy cichnie wiatr. Czyli około 8 rano. To mocno za późno, ale nie mamy wyjścia – na drugą próbę nie będzie już czasu. Po wyjściu z namiotu okazuje się że wiatr wcale nie ucichł – co najwyżej stracił siłę huraganu. Wystarczy jednak, by praktycznie od razu zacierać nasze ślady, które torujemy zapadając się po kolana. Współczesna wersja syzyfowych prac – z mozołem ubijasz sobie szlak, który za parę godzin będziesz ubijać znowu, z jeszcze większym trudem. Widoki na sukces są równie mizerne jak widoczność dwa dni wcześniej przy podejściu do C3. Ale przemy do przodu, bo przecież Wielka Historya patrzy na nas, Chwała Wiekuista której nikt nam nie odbierze. I dzieje się coś niezwykłego – wiatr jakby cichnie, śniegu jakby mniej, stajemy pod finalną ścianą i pniemy się w górę. Sto, dwieście metrów… hej, szczytowa grań jest już w zasięgu ręki!
http://www.jakubrybicki.pl

x

Newsy

y

Polecamy również

Biuro detektywistyczne Lassego i Mai. Pierwsza Tajemnica - dubbing

Lasse i Maja jeszcze się nie znają, a Biuro Detektywistyczne nawet nie marzy się nieśmiałemu samotnikowi i zbuntowanej dziewczynce. On jest wzorowym uczniem, a ona nową uczennicą w szkole w...
familijny

Ciemno, prawie noc

Ekranizacja głośnej, uhonorowanej nagrodą literacką NIKE powieści Joanny Bator – „Ciemno, prawie noc” w reżyserii Borysa Lankosza („Ziarno prawdy”,...
kryminalny/thriller

Corgi, psiak Królowej - dubbing

Pomerdana animowana komedia z psich wyższych sfer! Film twórców takich hitów jak „GNOMEO i JULIA”, „ŻÓŁWIK SAMMY” i „MAŁA WIELKA STOPA”. Szalone...
animowany/komedia

Faworyta

Najnowszy film Yorgosa Lanthimosa („Lobster”, „Zabicie świętego jelenia”), wyróżniony 5 nominacjami do Złotych Globów, Nagrodą Publiczności na festiwalu Camerimage...
biograficzny/historyczny

Baner