24. Festiwal TERRA - BANGLADESZ - NIEZNOŚNY CIĘŻAR ŻYCIA
24. Festiwal TERRA - BANGLADESZ - NIEZNOŚNY CIĘŻAR ŻYCIA
Opis filmu
BANGLADESZ – NIEZNOŚNY CIĘŻAR ŻYCIA
Zapraszamy do Bangladeszu. Jak głosi lokalne hasło rządowe, promujące odwiedziny tego kraju, „Przyjedź do Bangladeszu zanim przybędzie tu turystyka”. Coś w tym jest, bo Bangladesz nie jest typowym krajem turystycznym.
Tu nie ma spektakularnych zabytków ani krajobrazów, a media wciąż mówią o tamtejszych cyklonach, tajfunach, głodzie, przeludnieniu i bezrobociu. Głównym celem dla którego się tu przyjeżdża są niesamowicie gościnni mieszkańcy, na co dzień bardzo ciężko żyjący i jeszcze ciężej pracujący. A jest ich wielu bo 170 milionów na obszarze pięciokrotnie mniejszym niż Polska. To czyni ten kraj najgęściej zaludnionym na świecie.
Ciężka fizyczna praca jest tu wszechobecna. Obrazy które zrobiły na nas największe wrażenie to tragarze rozładowujących barki w porcie, młodociani ceglarze pracujących całymi dniami przy ręcznym wyrobie cegieł, pracownicy setek małych odlewni aluminium, rybacy na małych kutrach w kształcie księżyca no i oczywiście, rowerowi rikszarze, których można znaleźć wszędzie i o każdej porze.
Pokażemy słynne bangladeskie stocznie remontowe, gdzie setki ludzi przy użyciu młotków i palników naprawia lub przerabia na złom wielkie oceaniczne statki.
Odwiedziliśmy milionowy obóz uchodźców z Birmy, członków muzułmańskiej społeczności Rohindża.
Ale kulminacyjnym wydarzeniem naszej podróży była ogromna pielgrzymka muzułmanów Biswa Ijtema. Do i tak zatłoczonej Dhaki przybyły miliony wyznawców islamu. Porównuje się ją, wielkością, z pielgrzymką do Mekki.
Żaneta i Jacek Govenlock
Ona projektantka - po warszawskiej Akademii Sztuka Pięknych, on – informatyk. Na co dzień zajmują się i projektowaniem i tworzeniem wystaw muzealnych.
Podróżnikami i małżonkami są od niepamiętnych czasów.
Najczęstszym celem ich poznawczych i fotograficznych wypraw są społeczności żyjące w tradycyjny sposób z dala od tak od tak zwanej cywilizacji, takie które zachowały i kultywują swój odrębny sposób na życie. Takie były plemiona z wielu krajach Afryki, w Etiopii, Angoli, Sudanie Południowym czy Republice Centralnej Afryki. Mieli okazje poznać życie tradycyjnych mieszkańców Papui, Tybetu czy Południowych Indii.
Kolejny kierunek podróżowania to tereny, na których można było doświadczyć nieskażonego krajobrazu z wyjątkową florą i fauną. Tak trafili na niedźwiedzie na Kamczatce, pingwiny na Antarktydzie czy żółwie i legwany na Galapagos.
I to co zawsze ich najbardziej fascynuje, to wielkie niecodzienne zgromadzenia ludzi związane z wydarzeniami religijnymi, politycznymi czy po prostu zabawą lub karnawałem. Robili zdjęcia na świętach Kumbh Mela w Indiach, gromadzących co 4 lata po kilkanaście milionów pielgrzymów, na szyickich świętach Aszura w Iranie czy festiwalu w Papui Nowej Gwinei. A ostatnio na wielkim zgromadzeniu szyitów w Bangladeszu.
Nie mogło ich zabraknąć na kolorowych karnawałach w Brazylii i w Wenecji i na otwarciu olimpiady w Pekinie.
Część ich wyjazdów jest dodatkowo połączona z nurkowaniem, które jest ich wielką pasją.











